Szpilki nosimy od XX wieku, dzięki Salvadorowi Ferragamo. To właśnie on wpadł na pomysł tworzenia butów na metalowych, cienkich szpilkach.

Pierwszym projektantem, który wykorzystał szpilki na pokazie mody był Dior. Wkrótce potem szpilkami zainteresowały się sławne aktorki, które później wypromowały je na ekranie. W latach siedemdziesiątych szpilki były uważane za przejaw pewnego buntu. Wzbudzały kontrowersje, a lekarze twierdzili, że są zagrożeniem dla zdrowia. Mijały lata, a szpilki stawały się coraz bardziej popularne. W 2002 roku wraz z premierą pierwszego odcinka serialu „Seks w wielkim mieście” pojawiły się na ekranie. Były nieodłącznym elementem stroju głównych bohaterek. Obecnie każda kobieta na świecie marzy o tym by mieć chociaż jedną parę szpilek od Jimmy’ego Choo, Christiana Louboutina czy też Yves Saint Laurenta. Buty te są ważnym składnikiem stylu. Co prawda chodzenie w tak wysokich butach nie jest do końca korzystne dla naszych nóg, mimo iż sprawiają, że wyglądają one o niebo lepiej i wydają się dłuższe. Aby zmniejszyć dyskomfort producenci butów dwoili się i troili aż znaleźli sposób na to jak uczynić szpilki bardziej wygodnymi butami.

Wpadli na pomysł, żeby podwyższyć podeszwę buta. Uczynili to za pomocą tak zwanej platformy. Dzięki temu nawet dziesięciocentymetrowe szpilki są komfortowe.